F10.2 Pobierz za darmo

Podaj swój adres email, na który wyślemy Ci wiadomość umożliwiającą pobranie e-booka w każdym, dostępnym u nas formacie. Jeśli ta wiadomość nie dotrze do Ciebie (e-maile z różnych powodów nie zawsze docierają do adresata lub docierają z dużym opóźnieniem), użyj innego adresu.

Strona główna

F10.2

Autor:
Tomasz A. Morris
Format:
PDF, EPUB, MOBI
Ocena:
Oceń

Zachęcamy do wypełnienia poniższych pól. Jeśli jednak tego nie zrobisz to i tak Twoja ocena będzie się liczyć do średniej. Wpisane teksty pojawią się jako dostępne dla wszystkich po akceptacji przez moderatora.


Wypełnienie tego pola nie jest konieczne, aby Twoja recenzja ukazała się w serwisie. Jeśli je wypełnisz, to otrzymasz e-mail z tekstem recenzji, którą tu wpisałeś. Jeśli wpisałeś dłuższą recenzję warto, abyś zachował jej kopię w swoim komputerze.

 
 
4,24 ( 29 ) Przeczytaj recenzje ( 16 )

Tytuł wygląda dziwnie i tajemniczo. Jak symbol nienazwanej jeszcze, obcej planety. I to po trosze prawda. Alkoholizm jest bowiem dla większości obszarem nieznanym, a F10.2 to kliniczny kod syndromu uzależnienia alkoholowego. Autor wydał książkę pod pseudonimem, bo w polskim, zakłamanym, parafialnym zaścianku mentalnym nie można inaczej. Tekst świetny literacko, dowcipny – dobrze się czyta. Ma na pewno sens ogólniejszy niż tylko wychodzenie z nałogu.

UWAGA! TEN E-BOOK MOŻESZ TEŻ POBRAĆ Z NASZEGO NOWEGO SERWISU:

BEZ PODAWANIA TWOJEGO ADRESU E-MAIL.

CO WIĘCEJ, W SERWISIE TYM SĄ TAKŻE E-BOOKI KTÓRYCH NIE MA NA WWW.EBOOKS43.PL




Autor jest dziś człowiekiem czynnym zawodowo i od wielu lat nie pije. Kiedyś pił. I o tym „kiedyś” napisał do bólu szczere, przerażające wspomnienia. Nie przywdziewa jednak pokutnej szaty męczennika i nie roztkliwia się nad sobą. Książka jest dowcipna, bo autor ma poczucie humoru. Tacy często są alkoholicy. Dusze towarzystwa, fanfaroni, pijący z kawaleryjska fantazją aż do zatracenia. Człowiek sięgnął czeluści delirycznego dna, ale się z tego dna wydobył. Wcześniej doszedł do stadium picia kasacyjnego, lecz w porę zawrócił ze ścieżki prowadzącej wielu na cmentarz. Nie moralizuje jednak, nie poucza, nie ustawia się nad innymi jako ten lepszy, bo już nie pije. Opowiada o sobie, a przy okazji i o innych. Jego słowa się nie wahają, upodlenie nazywają upodleniem, cierpienie cierpieniem, a samowstręt samowstrętem. A że droga na rubieże człowieczeństwa prowadzi przez pełne wesołych kompanów knajpy, o tym też przeczytacie. Książka porusza, wzbudza emocje, ale i głębokie refleksje. Daje nadzieję. I tak właśnie trzeba pisać o ludzkich słabościach i mrocznych zakamarkach duszy penetrowanej przez demona uzależnienia.

Wielkim walorem książki jest to, że mówi o sposobie zdrowienia i rozwoju za pomocą 12 kroków – czegoś, co w Polsce jest jeszcze ciągle często wyśmiewane. A sprawa dotyczy wszystkich wszelkiej maści uzależnionych. A także ich rodzin, bliskich.

Książka ma przesłanie uniwersalne, problem, który tkwi u źródeł alkoholizmu drąży nas wszystkich – to przeszywające, dotkliwe lęki przed odpowiedzialnością. Alkoholizm nie jest bowiem w istocie, pierwotnie chorobą chemicznego uzależnienia. Jest ucieczką od samostanowienia, od odpowiedzialności właśnie, co oznacza odmowę dokonania wyboru, odmowę przyjęcia do wiadomości zmienności świata. Ja się nie zgadzam, żeby świat się zmieniał, do tej pory tak przecież nie było. A w dodatku, żebym musiał podejmować rozstrzygnięcia decydujące o przyszłym swoim miejscu w tym świecie, czyli brać na siebie ryzyko ruchów nieadekwatnych, pomyłek, które mogą owocować w przyszłości bólem.

O AUTORZE

Tomasz A. Morris – warszawiak w trzecim pokoleniu, rocznik 1963. Absolwent wydziału Pedagogiki Ogólnej Uniwersytetu Warszawskiego. Poza praktykami (m. in.: w więzieniu, jako wychowawca kolonijny, itp.) nigdy nie pracował w zawodzie. Robił różne rzeczy i zajmował się dziwnymi pracami: był gitarzystą solowym w licealnym zespole popowo-rockowym, zamiatał ulice w gustownej, pomarańczowej kamizelce, mył toalety za pieniądze, szefował trzem wypożyczalniom kaset wideo, jeździł handlować za granicą, mył odpłatnie okna w biurowcach, był przedstawicielem handlowym w kilku firmach. I pił. Najpierw towarzysko, później ryzykownie, na koniec kasacyjnie.

Przez ponad 11 lat był zawodowym agentem ubezpieczeniowym, specjalizował się w ubezpieczeniach na życie. Jest pasjonatem procesu sprzedaży, sztuki perswazji, technik negocjacyjnych. Obecnie pracuje jako handlowiec.

Opublikował wywiad z Rafałem A. Ziemkiewiczem w tygodniku "ITD"; opowiadania w "Młodym Techniku"; opowiadania w "Magazynie Fantastycznym"; opowiadanie w internetowej "Esensji"; opowiadanie w "SFFH"; wiersze w tygodniku "Angora"; felieton tamże (publikacja pod pseudonimem); książka F10.2 (publikacja pod pseudonimem). Obecnie, jako członek redakcji, współpracuje z portalem eprawda.pl, gdzie publikuje teksty (reportaże, felietony) .

Na podstawie jednego z opowiadań student łódzkiej „Filmówki” zrealizował miniaturę filmową.

Chcąc być w zgodzie z Jedenastą a szczególnie Dwunastą Tradycją AA, jako autor książki F10.2, pragnie zachować anonimowość. Bo tak naprawdę, nie ma znaczenia jak się nazywa, liczy się choroba i to, że aktualnie ją zatrzymał.

Prywatnie, od lat, zakochany w kotach, w zespole „The Doors” i ostrej, rockowej muzyce. Od 2004r do chwili obecnej (2014r.) pozostaje w trzeźwości.

Recenzje
Wyświetlono rezultaty 1-16 z 16.
Przeczytać należy, pozycja przeznaczona wg mnie dla rodzin alkoholików, współuzależnionych
 
 
( 2016-06-02 13:44:13 )
Autor: Twarda
Zgadzam się w zupełności z pierwszą częścią opisu treści. Natomiast nie myślę, że źródłem alkoholizmu jest odpowiedzialność, jeśli - to nadmierna odpowiedzialność, przyniesiona przez... samo życie. Alkoholicy to zazwyczaj ludzie bardzo wrażliwi, uczuciowi, a jednocześnie nie ujawniają swoich uczuć i wrażliwości, bo... obawiają się oceny i krytyki. Uciekają od rzeczywistości pijąc. Tylko wtedy mówią, co myślą... Długo by o tym można pisać... Polecam tę pozycję rodzinom alkoholików i podrzućcie ją "swojemu" alkoholikowi, ale po co najmniej 10-14 dniach trzeźwości. Nie oceniam strony literackiej, korekty itd., bo nie to w tej pozycji jest istotą. Jestem alkoholiczką, trzeźwa od 18 lat, o każdego "menela" dzieli mnie tylko jeden kieliszek
Może założę klub nieanonimowego alkoholika?
 
 
( 2016-02-02 14:31:19 )
Autor: Krzych
Otwiera drzwi do sedna alkoholizmu
 
 
( 2015-10-19 18:59:11 )
Autor: Re.
Książka sama z siebie napisana dziwnym językiem. Jednak z każdą kolejną stroną właśnie przez ten język człowiek poznaje bliżej i bliżej wewnętrzny świat alkoholika. Mi pomogła zrozumieć wiele kwestii. Jako dziecko alkoholika - dziś mogę spojrzeć na moje dzieciństwo inaczej - przede wszystkim bez poczucia winy. Polecam szczególnie tym, którzy czekają na natychmiastową zmianę życiową alkoholika: męża, chłopaka, ojca.. Warto odważyć się zrozumieć tę chorobę. Pozdrawiam. A autorowi dziękuję.
Dobra książka
 
 
( 2015-06-25 07:42:43 )
Autor: Marzena
Dobrze się czyta, ciekawy język, dobra narracja. Temat dla wszystkich - dla pijących towarzysko i nie tylko, dla niepijących również. Daje do myślenia. Polecam
Warto przeczytać aby zrozumieć jak to jest po tamtej stronie, wierzę że autorowi udaje się co dzień przeżyć bez...
 
 
( 2015-05-11 21:25:37 )
Do końca myślałam, że się rozkręci ... Niestety rozczarowałam się ....
 
 
( 2014-11-15 15:18:00 )
Autor: Aldona
Srednia
 
 
( 2014-10-13 07:19:07 )
Autor: krzysztof.kantorowski@gmail.com
Ciekawa
 
 
( 2014-08-22 08:49:30 )
Autor: Artur
Ciekawa tematyka. Książka również napisana bardzo ciekawie i z humorem. Nawiązuje do dawnych lat w kraju, więc starsi czytelnicy mogą sobie co nieco przypomnieć. Jednak korekty tekstu nie było chyba wcale. Rozumiem, że to darmowa książka i maksymalnie obniżone były koszty (choć w opisie widać, że była kiedyś wydana na papierze), więc i na korektę nie starczyło środków. Konkretnie chodzi o interpunkcję. W książkę roi się od nadmiarowych przecinków - jest ich o jakieś 2 miliony za dużo. Stawiane są dosłownie wszędzie. Chyba autor (lub jakiś "korektor" - jeśli był) wyszedł z założenia, że lepiej postawić ich więcej, czasem dosłownie po każdym wyrazie w zdaniu - a nuż któryś będzie stał w odpowiednim miejscu.
Przeczytałem połowę, ale doczytam do końca
 
 
( 2014-08-06 10:06:42 )
Autor: Seba
Super poradniko-książka. Czytam z wielkim zaciekawieniem.
Temat mi bliski, mnie dotyczący bezpośrednio, opis normalnego świadectwa mityngowca.
 
 
( 2014-08-01 18:46:53 )
Autor: adamkukula@interia.pl
Kogoś niezaznajomionego szokuje. Literacko słabo ujęte, czytałem bez egzaltacji, przewidywalne co po sobie nastąpi. Takich opowieści wysłuchać można na każdym mitingu AA dziesiątki. Zaletą jest upowszechnianie problemu poza ścisły krąg ludzi którzy postanowili sobie pomóc, nieumiejąc jednocześnie samemu reagować, poprosili doświadczonych o wsparcie. Nie gloryfikował bym ruchu AA, jego istnienie jest potrzebne, ale uczestniczenie w nim to osobista porażka każdego z osobna. Pozdrawiam.
Bardzo dobra pozycja, warto przeczytać.
 
 
( 2014-07-30 22:08:13 )
Autor: Olek
Świetna książka. Jakże prawdziwa i opowiada ciekawą historię. Wątki poboczne również niebanalne. Życzę Autorowi aby wytrwał w abstynencji do końca świata.
Wspaniała dla kogoś, kto szuka motywacji i nie wiele mu brakuje, aby wyjść
 
 
( 2014-07-27 08:03:58 )
Autor: Remi
Jestem pod wrażeniem. Nie byłem alkoholikiem, ale ...smakoszem. Jednak to ze makowania robiło się upijaniem. Problemy, rodzinne, osobiste klęski, zawodowe... topione początkowo w kuflu piwa.Z czasem w ćwiarteczce, połówce ...2-3 tygodnie picia. Nie odwalałem tzw "numerów" ale..też wiele nie pamietałem z tego co robiłem. Obecna moja żona 5 lat temu, gdy tezeźwiałem zapytała: "Kochasz mnie?". "Tak" odparłem. "To bądź dla mnie trzeźwy". Tę prośbę spełniam 5 rok i jestem bohaterem. Polecam przeczytanie. Wiele prawdy, ale też sporo fikcji. Aczkolwiek człowiek "po pijaku" wiele odwala numerów. Życiorysy wszystkich pijaków są takie same. Pijacy - poznajcie swój zyciporys czytająć F10.2
Dobre :)
 
 
( 2014-07-26 09:42:44 )
Autor: Aga
Warta przeczytania, sporo przemyśleń i refleksji nachodzi po przeczytaniu tej pozycji.
 
 
( 2014-07-26 08:52:37 )
Autor: Valdi
Warta uwagi
 
 
( 2014-07-11 19:49:03 )
Autor: marvin
Dopiero teraz poznałam prawdę
 
 
( 2014-07-04 00:32:29 )
Autor: Aga
Pomimo ,że problem był mi znany dopiero teraz tak naprawdę zrozumiałam alkoholika. Jego niemoc i cierpienie pomimo ,że latami patrzyłam na nich. Dla mnie pewien rodzaj terapii. Moim bliskim niestety nie udało się osiągnąć tego najważniejszego kroku. Zmarli - nr syst f 10.2. Polecam aby spojrzeć na alkoholika ich oczami a ta ksiażka mnie tego nauczyła.

Utworzone przez: Marcin Gawski