Wyznania grabarza Pobierz za darmo

Podaj swój adres email, na który wyślemy Ci wiadomość umożliwiającą pobranie e-booka w każdym, dostępnym u nas formacie. Jeśli ta wiadomość nie dotrze do Ciebie (e-maile z różnych powodów nie zawsze docierają do adresata lub docierają z dużym opóźnieniem), użyj innego adresu.

Strona główna

Wyznania grabarza

Autor:
Zbigniew Włodzimierz Fronczek
Format:
PDF, EPUB, MOBI
Ocena:
Oceń

Zachęcamy do wypełnienia poniższych pól. Jeśli jednak tego nie zrobisz to i tak Twoja ocena będzie się liczyć do średniej. Wpisane teksty pojawią się jako dostępne dla wszystkich po akceptacji przez moderatora.


Wypełnienie tego pola nie jest konieczne, aby Twoja recenzja ukazała się w serwisie. Jeśli je wypełnisz, to otrzymasz e-mail z tekstem recenzji, którą tu wpisałeś. Jeśli wpisałeś dłuższą recenzję warto, abyś zachował jej kopię w swoim komputerze.

 
 
3,88 ( 56 ) Przeczytaj recenzje ( 21 )

Anioły, diabły, zjawy i upiory. Anioła jeden widział na obrazku, drugi doświadczył jego pomocy. Diabeł niby nie taki straszny, jak go malują, ale za pomoc każe sobie słono płacić, a z widmami i upiorami sprawa jest tajemnicza. Dużo tu o dobroci, marzeniach. I o odwadze. O odwadze marzenia. Miejcie odwagę być szczęśliwymi. To kolejne przesłanie. Nie brakuje w tych opowiadaniach liryzmu, pogody, szacunku dla szlachetności, a także podziwu dla oryginałów, filantropów i fantastów, przed którymi autor zawsze uchyla kapelusza.

Fortuna, wiadomo, kołem się toczy, cud cudowi nierówny, prezent prezentowi. Król Kazimierz Wielki ofiarował kościołowi w Stopnicy głowę Marii Magdaleny. Z czaszki Jana Kochanowskiego hrabia Tadeusz Czacki uczynił prezent dla księżnej Izabeli Czartoryskiej, a w nadwiślańskim Zawichoście święty Mikołaj do dzisiaj podrzuca biedakom kule srebra.

Przedstawiono dowody o wyższości butów nad kapeluszem, przypomniano żarty warte braw oraz historię transakcji, w której językiem ze złota zapłacono za wolność siedmiu skazańców. Znajdzie tu Czytelnik opowieści o zawadiakach, rozbójnikach z Czarnohory, spod Bełżyc i ludziach uparcie składających grosz do grosza. Bywało, że z ciężkiej i mozolnej pracy też powstawały fortuny. Wśród licznego grona szczęściarzy był i taki, który o zlocie dowiedział się od konia. Czy to możliwe? Możliwe! Są rzeczy, o jakich nie śniło się właścicielom koni.

Praca – rzecz ważna, najważniejsza, ale zawsze trzeba mieć otwarte uszy, serce i oczy. Na wszystkie głosy i znaki. Oto jedno z przesłań zawartych w „Wyznaniach grabarza”. To także książka o procesach, samosądach, bombach, o zadziwiających przypadkach z życia wielkich mężów, pospolitych włóczykijów, odważnych i pięknych białogłów. Marianna z Łańcuchowa, zwana nadwieprzańską Joanną d'Arc, zgromadziła wieśniaków i z tym pospolitym ruszeniem gminu, uzbrojonym w kosy i widły, dała zdecydowany odpór hordom tatarskim. Ocaliła okolicę, ale oskarżona o czary – niczym Dziewica Orleańska – spłonęła na stosie. Roksolana – dziewczyna z ludu, zwana Fedrą z Rohatyna – okręciła wokół małego palca wielkiego sułtana, a taka Faustyna Morzycka – ubożuchna nauczycielka, uwieczniona przez Żeromskiego w popularnej Siłaczce – sięgnęła po najprawdziwszą bombę. Wokulski – nie ten z Lalki, lecz szkolny kolega Prusa – ze sznurem ruszył na carski powóz. Świata nie zmienił, życie skończył na katordze, a Bolesław Prus całe życie pozostawał pod wrażeniem czynu szkolnego kolegi. Akcji desperata nie opisał, nazwisko jednak utrwalił! Inni przywołani w tym tomie straceńcy, aby zaprowadzić w świecie jakiś nowy ład i porządek, strzelali do carów w Paryżu, w Petersburgu lub w sufit nadwiślańskiej chaty.

Echo tych wystrzałów nadal pobrzmiewa, życie dopisuje do starych historii kolejne puenty, bywa że przewrotne, skrzące się od paradoksów, wywołujące śmiech, choć niekiedy śmiech to przez łzy.

Autor okładki: Jacek Pałka

O AUTORZE

Zbigniew Włodzimierz Fronczek urodził się 8 III 1947 r. we Wrocławiu. Liceum Ogólnokształcące im. J. Chreptowicza ukończył w Ostrowcu Świętokrzyskim, następnie studiował filologię polską w UMCS (mgr, 1974). W czasie studiów był jednym z założycieli grupy poetyckiej „Samsara” (kolumna literacka w „Kurierze Lubelskim” i w „Kamenie”). Pracował w różnych miejscach i zawodach, był drwalem, palaczem c.o., robotnikiem w pegeerze, w muzeum, bibliotece. Pierwsze reportaże publikował w „Kamenie”. Kierował działem prozy w miesięczniku pt.„Nowy Wyraz” (red. działu prozy, 1979 - 1981), „Akcentu” (1980 – 1983), „Tygodnika Kulturalnego” (1989), „Wokandy” (1990 - 1991), „Tygodnika Współczesnego” (kierownik działu kultury, 1991), „Gazety w Lublinie” (1992). Współpracował z lubelską „Kameną”, „Relacjami” i „Nowymi Relacjami” (stały felieton „Widok z mojego okna”). Zamieszczał artykuły w lubelskiej prasie podziemnej i pozacenzuralnej („Solidarności Nauczycielskiej” w Lublinie). Był członkiem komitetu redakcyjnego lubelskiego miesięcznika „Na Przykład”. Publikował artykuły na łamach „Dziennika Lubelskiego” i „Dziennika Wschodniego”, „Kuriera Lubelskiego”, „Rzeczpospolitej”, „Sycyny”. Zasłynął z wywiadów z najznakomitszymi pisarzami Europy, które – według niektórych – były fikcją literacką. W 1999 r. związał się z nowo powstałym „Głosem Ziemi Puławskiej”, również z lubelskim „Głosem Niezależnym” (od 2000). Publikował na łamach katolickiego „Naszego Dziennika”. Był stypendystą paryskiego funduszu Pomocy Niezależnej Literaturze Polskiej oraz Funduszu Jana i Susanne Brzękowskich w Paryżu, a także wielokrotnym stypendystą polskiego Ministerstwa Kultury. Otrzymał wiele nagród za działalność literacką (m.in. im. J.I. Kraszewskiego, W. Hulewicza, Prezydenta Lublina. W 2004 r. powołał do życia i objął funkcję redaktora naczelnego nowego kwartalnika kulturalnego środowisk twórczych pt. „Lublin. Kultura i Społeczeństwo”.

Pisarz i regionalista. Jest autorem wierszy, powieści, szkiców literackich, gawęd, opowiadań i reportaży. Napisał: „Polowanie z nagonką” (1976, wiersze), „Spacer po linie” (1976, wiersze), „Tam, skąd pociągi odchodzą rzadko a może wcale” (1976, powieść), „Ćwiczenia dla otyłych kobiet” (1985, opowiadania), „Tydzień wystarczy na wszystkie kobiety świata” (1986, opowiadania), „Złoto Biłgoraja” (1989, tryptyk powieściowy), „List do Pana Boga w Warszawie” (1995, Opowiadania), „Poprawki do portretu” (1997, szkice, reportaże, gawędy), „Ludowe opowieści grozy” (1998, opowiadania), „Odlot” (2001, powieść), „Z toporem przez wieki” (2003, szkice, opowiadania, reportaże), „O czym milczą umarli. Duchy pisarzy polskich” (2004, opowiadania), „Wyznania grabarza” (2004, opowiadania), „Przezwiska z Lublina. Encyklopedia lubelskich legend, sensacji i anegdot. Część I” (2005), „Romans w Lublinie. Encyklopedia lubelskich legend, sensacji i anegdot. Cześć II” (2011), „Lubelska historia nikczemności. Encyklopedia lubelskich legend, sensacji i anegdot. Część III”.

Recenzje
Wyświetlono rezultaty 1-20 z 21.
Naprawdę ciekawa książka, polecam.
 
 
( 2016-10-16 15:25:12 )
Interesująca literatura
 
 
( 2016-06-15 03:50:40 )
Autor: Tomek
Z całą pewnością,sięgnę ponownie po książkę tego autora.
Spodziewałem się czegoś innego
 
 
( 2016-03-12 09:10:18 )
Autor: mondia
Świetny materiał dla przewodników turystycnych i ko-wców w ośrodkach Lubelszczyzny.
 
 
( 2015-02-19 10:10:06 )
Autor: Guro
Ciekawostę goni ciekawostka. Wszystko w ujęciu historycznym i, jak się wydaje, oparte na solidnych źródłach wiedzy o czasach i postaciach naszej kultury, polityki i dyplomacji z minionych wieków.
Tochę kościółkowe ale dobrze napisane historie
 
 
( 2015-01-15 10:05:26 )
Autor: tadek
Historie pisane ze swadą.Gratka dla mieszkańców wymienionych miejscowości.Odnośniki do współczesności nie czynią z książki podręcznika do historii.
Ciekawie napisana
 
 
( 2014-10-21 07:17:10 )
Polecam warto przeczytac
 
 
( 2014-08-21 12:17:29 )
Autor: krystyna54@tlen.pl
Lubię taką literaturę
 
 
( 2014-04-23 07:25:24 )
Przepadam za takimi książkami
 
 
( 2014-04-19 20:55:13 )
Autor: Joyce
Bardzo lubię dowiadywać się dlaczego mówi się (zwyczajowo) to, czy owo. Skąd się to wzięło i jak wytrwało aż do naszych czasów. w ogóle, jeżeli z książki, którą się dobrze czyta, można się czegoś dowiedzieć, to jest godna pochwały, co niniejszym czynię.
Makabra.
 
 
( 2014-04-17 17:09:29 )
Autor: zkwasek@gmail.com
TAKA SOBIE
 
 
( 2014-04-16 14:23:51 )
Autor: Kasjan32
Nie mój gatunek literacki ,nie przypadła mi do gustu.
Polecam - często każdy z nas jest w swoim życiu grabarzem
 
 
( 2014-04-15 21:33:23 )
Autor: remidobrzynski@gmail.com
Opowiadania zawarte w tym tomie są przesycone liryzmem, pełne pogody, szacunku dla szlachetności, podziwu dla oryginałów, filantropów i fantastów. Dużo tu o dobroci, marzeniach i o odwadze. Tytułowym grabarzem jest zaś każdy, kto zasmakował w metafizyce i kto nie przejdzie obojętnie obok starej książki, na której kartach zastygł miniony czas. Każdy, kogo fascynują historie o dawno żyjących ludziach...
Ciekawa
 
 
( 2014-04-14 12:03:26 )
Autor: Joanna
Ciekawa, choć wydaje mi się nieco chaotyczna. Może jak przeczytam całą, to zmienię zdanie ;)
Dobrze
 
 
( 2014-04-13 11:57:56 )
Autor: sradev@wp.pl
Warta poświęcenia czasu....
 
 
( 2014-04-13 11:42:37 )
Ciekawe - polecam
 
 
( 2014-04-12 19:14:10 )
Nadzwyczaj wciągająca literatura o epizodach z naszej historii, które warte są przedstawienia. Mnie poruszyła najbardziej opowieść o Mariannie z Łańcuchowa, której za to, co zrobiła gorąco podziękowano... Język wartki, sprawiający, że brak tu nudy i dłużyzn - po prostu trudno się od lektury oderwać. Polecam.
Bardzo fajna rzecz do poczytania.
 
 
( 2014-04-12 17:40:15 )
Autor: ola
Świetnie napisana
 
 
( 2014-04-11 13:21:23 )
Autor: starek
Świetnie napisana, faktycznie jest to literatura piękna i ze szlachetnym przesłaniem transcendentalnym
Taka sobie
 
 
( 2014-04-11 08:34:35 )
Warte przeczytania
 
 
( 2014-04-11 08:07:29 )
Autor: Pvaldi

Utworzone przez: Marcin Gawski