Namiętność w miejscu publicznym Pobierz za darmo

Podaj swój adres email, na który wyślemy Ci wiadomość umożliwiającą pobranie e-booka w każdym, dostępnym u nas formacie. Jeśli ta wiadomość nie dotrze do Ciebie (e-maile z różnych powodów nie zawsze docierają do adresata lub docierają z dużym opóźnieniem), użyj innego adresu.

Strona główna

Namiętność w miejscu publicznym

Autor:
Sławomir Łuczak
Format:
PDF, EPUB, MOBI
Ocena:
Oceń

Zachęcamy do wypełnienia poniższych pól. Jeśli jednak tego nie zrobisz to i tak Twoja ocena będzie się liczyć do średniej. Wpisane teksty pojawią się jako dostępne dla wszystkich po akceptacji przez moderatora.


Wypełnienie tego pola nie jest konieczne, aby Twoja recenzja ukazała się w serwisie. Jeśli je wypełnisz, to otrzymasz e-mail z tekstem recenzji, którą tu wpisałeś. Jeśli wpisałeś dłuższą recenzję warto, abyś zachował jej kopię w swoim komputerze.

 
 
3,35 ( 74 ) Przeczytaj recenzje ( 35 )

Pracownicy wielkich korporacji, matrymonialni oszuści, damy najlżejszych obyczajów, wielkomiejski harmider – wśród takich pejzaży zdeformowanych czarnym humorem Łuczaka płynie wartko historia dość niecodziennej namiętności. Pochwała kobiecości wygłoszona przez człowieka nieskorego do pochwał, zdystansowanego do świata samotnika i eskapistę. Główny bohater powieści, kompozytor tworzący z wielką niechęcią muzykę do spotów reklamowych to postać żyjąca w świecie własnych, najczęściej nie przystających do niczego i nikogo idei. I nagle pojawia się cud ...

Światem, który utrzymuje go przy życiu, który daje mu energię i siłę, jest świat muzyki, lecz nie tej niechcianej, reklamowej, lecz tej, którą tworzy z potrzeby serca i ducha, ale, co również dość znamienne w powieści, oficjalnie nie uznawanej. I taki właśnie jest główny bohater – oficjalnie nie uznawany przez świat i oficjalnie nie uznający świata, zawieszony w swojej muzycznej samotności, w oczekiwaniu na cud, o którym z pewnością marzy, w który jednak niespecjalnie wierzy.

I nagle pojawia się cud. Cud ma postać niewidomej dziewczyny, dość surowo potraktowanej przez jej ostatniego życiowego partnera, znanego i cenionego (w pewnych kręgach) oszusta matrymonialnego, który zakończył z nią znajomość w typowy dla siebie sposób – znikając po angielsku z pożyczoną uprzednio pewną kwotą. Cud reprezentowany przez niewidomą kobietę posiada tą niezwykłą przewagę nad cudami, że nie ma pojęcia o swej cudowności, a jako pierwszy przekonuje się o niej główny bohater powieści, siedzący obok kompozytor. Cud w bardzo szybkim czasie obezwładnia bohatera powieści, bowiem mimo iż widział on w swoim życiu dość wiele, nigdy wcześniej nie spotkał się z osobą, od której emanowałaby tak intensywna witalność, co biorąc pod uwagę kalectwo dziewczyny reprezentującej cud wydaje mu się czymś niezwykłym, żeby nie powiedzieć, bajkowym.

„Namiętność w miejscu publicznym” to powieść o odrodzeniu i nadziei, jednak nie tej, jaką znaleźć można w amerykańskich filmach wysokobudżetowych, lecz o nadziei lękliwej, skrzętnie skrywanej, z jednej strony cynicznie wyśmiewanej, z drugiej nad wyraz pożądanej. To także bez wątpienia pochwała zachwytu nad poszczególnym istnieniem, nad niezłomnością i odwagą w walce z własnymi słabościami.

Autor o swoim utworze. Powieść ta, w moim rozumieniu, to zachwyt nad czystością wyrażony przez bohatera zbrudzonego światem, bohatera doświadczonego i doświadczającego, nadmiernego analityka okaleczonego przez potworną wręcz ostrość widzenia, oraz – a może przede wszystkim – próba refleksji nad istotą bliskości.

Autor okładki: Jacek Pałka

O AUTORZE

Pisarz, muzyk i kompozytor. Urodzony w 1973 r. w Świdnicy. Od 1980 w Krakowie. Publikował w „Lampie”, „Iskrze Bożej”, „Studium” i „Magazynie Ha-art”.

Urodziłem się (pisze o sobie) dwadzieścia osiem lat po zakończeniu Drugiej Wojny Światowej, choć przez długi czas nie miałem o tym pojęcia. Troszkę później zacząłem czytać książki i nie chodzić do szkoły, a obie te czynności sprawiały mi wielką przyjemność. Opublikowałem powieści: „Archipelag Rynek”, „Fetyszysta”, „Czy to miłość?”, „Chłopcy”, „Polska”, „Namiętność w miejscu publicznym”, „I tak wszyscy się tu znajdziecie”, „Normalne ślady użytkowania”. O filmie, literaturze oraz o turystyce motocyklowej piszę na swoim blogu: drogiszerokie.blogspot.com

Recenzje
Wyświetlono rezultaty 21-35 z 35.
Trochę ciężki klimat jak na mój gust
 
 
( 2014-02-06 10:12:00 )
Autor: kasjan
Książka mnie nie porwała , fabuła słabo wciągająca ,przeczytałam całość bo jednak byłam ciekawa jak się skończy ,ale szału nie było.
Nie wciagająca, a bardzo sie starałam. Ale nie oceniam negatywnie, bo kazdy lubi coś innego.
 
 
( 2014-02-06 09:56:23 )
Początek trudny, choć na kolejnych stronach niecierpliwie oczekiwałam zakończenia. Nprawdę mi się podobała.
 
 
( 2014-02-06 08:49:54 )
Autor: usmiechnieta_m
Można przeczytać. Trochę nudne (nomen omen) powtórzenia.
 
 
( 2014-02-06 08:30:27 )
Większość wrażeń i "przemyśleń" w pijanym widzie. Epatowanie czytelnika częstością wymiotów i ich naturalnych skutków. Szalona noc mocniej przeżywającego pod wpływem alkoholu bohatera? Niezła znajomość fizjologii i skutków pijatyki.
Lokomotywa...
 
 
( 2014-02-05 21:47:56 )
Autor: wojt47
Początek przyciężkawy ale im dalej w las tym bardziej mnie wciągała.Typowa rozpędzająca się lokomotywa.
Warto czytać...polecam
 
 
( 2014-02-05 20:11:54 )
Nie w moim guście.
 
 
( 2014-02-05 16:28:08 )
Autor: Mariola
Tytuł obiecywał wg mnie coś innego,a coś innego znalazłam w książce. Zwracam uwagę zawsze na początek, gdy wciąga to książkę "wchłaniam" nie wiadomo kiedy. Niestety tu początek był mdły, nudny, ale próbowałam mimo to przeczytać, ale dotrwałam do 3/4 i odłożyłam bez żalu.
Grafomania
 
 
( 2014-02-05 14:38:45 )
Autor: Beata
pisanie dla pisania ale treści mało
Przeczytałam ,bo pamiętam te miejsca z mojej młodości.Żal ,że tak widzą to teraz młodsi.
 
 
( 2014-02-05 12:17:50 )
Autor: mariafila3@wp.pl
"Języki oheftane, dusze obrzygane, i umysły wypróżnione, kebaby, szkoccy turyści, niemieccy entuzjaści,angielscy nietrzeźwi i kilka polskich kurewek śpieszących na nocną szychtę, za mną cały świat, a przede mną... NIC."Jak bardzo zmienił się klimat tego miasta , może jednak nie jest tak źle , może jednak to tylko chwilowe ,przejściowe , może jednak ocalały jakieś wartości , nadzieje, może jest COŚ dlaczego warto żyć ,żeby nie być Trupem.Warto było przeczytać.
Super
 
 
( 2014-02-05 10:52:53 )
Autor: Krzysiek
Po prostu dobrze sie czyta :-)
Dobra powieść
 
 
( 2014-02-05 10:28:26 )
Autor: maja
Warte przeczytania
 
 
( 2014-02-05 08:34:39 )
Dobry i ciekawy materiał
 
 
( 2014-02-05 07:16:23 )
Autor: adamw
Grafomańska i pretensjonalna bo darmowa
 
 
( 2014-01-31 12:37:51 )
Autor: chris
Zdania ciągnące się przez pół strony, te same kalki słowne w bliskim sąsiedztwie. Autor cierpi na słowotok. Moze ktoś lubi takie "pisarstwo" ale ja nie.
Pisarstwo oryginalne, wciągające, zaskakujące
 
 
( 2014-01-29 15:10:23 )
Autor: antydaktyl

Utworzone przez: Marcin Gawski