Gajerland Pobierz za darmo

Podaj swój adres email, na który wyślemy Ci wiadomość umożliwiającą pobranie e-booka w każdym, dostępnym u nas formacie. Jeśli ta wiadomość nie dotrze do Ciebie (e-maile z różnych powodów nie zawsze docierają do adresata lub docierają z dużym opóźnieniem), użyj innego adresu.

Strona główna

Gajerland

Autor:
Marek Łuszczyna
Format:
PDF, EPUB, MOBI
Ocena:
Oceń

Zachęcamy do wypełnienia poniższych pól. Jeśli jednak tego nie zrobisz to i tak Twoja ocena będzie się liczyć do średniej. Wpisane teksty pojawią się jako dostępne dla wszystkich po akceptacji przez moderatora.


Wypełnienie tego pola nie jest konieczne, aby Twoja recenzja ukazała się w serwisie. Jeśli je wypełnisz, to otrzymasz e-mail z tekstem recenzji, którą tu wpisałeś. Jeśli wpisałeś dłuższą recenzję warto, abyś zachował jej kopię w swoim komputerze.

 
 
4,62 ( 47 ) Przeczytaj recenzje ( 24 )

Ebook zawiera teksty Marka Łuszczyny jakie ukazywały się w miesięczniku „Bluszcz” między listopadem 2010 a czerwcem 2012 roku. Autorem ilustrujących je rysunków jest Dawid Ryski. W tekstach tych czytelnik znajdzie przede wszystkim mnóstwo prób udzielenia odpowiedzi na pozornie proste pytania. Na przykład dlaczego w Polsce ludzie kradną trakcję kolejową, oddając bez wahania życie za miedziany drut (6 zł za metr w skupie).

Albo czy to prawda, że na początku lat 90. zamiast świńskiej grypy, wszyscy bali się w Warszawie królisa – poczarnobylskiego stwora, który przegryzał kable w samochodach zaparkowanych na Kruczej, Hożej i Żurawiej (prawda). Albo dlaczego łomiarza z Warszawy nie miała prawa złapać polska Policja. Wszyscy, ale nie Policja.

W felietonach składających się na „Gajerland” jest też trochę komentarzy do wydarzeń z okresu, w którym były pisane. Na przykład autor natrząsa się z zapaści w PKP, która zaowocowała powrotem do praktyki upychania dzieci przez okna wagonów. To było chyba w lecie 2011 roku.

Autorowi strasznie się za te felietony obrywało. Czytelnicy przysyłali do kierownictwa gazety listy pełne oburzenia. Zarzucano mu, że kpi. Co ciekawe, zawsze w formie donosu właśnie: do naczelnego lub wydawcy, że a nuż się uda i zwolnią. Na właściwe nazwisko przyszły tylko dwie korespondencje. Pierwsza od Jacka Fedorowicza, który stwierdził, że coś się autorowi chyba pomyliło, bo napisał zdanie w stylu: „W sanacyjnej Legnicy ludziom żyło się dostatnio.” Fedorowicz zapytał przytomnie czy w endeckim Wrocławiu żyło im się równie luksusowo. Drugi list był od czytelniczki, która po lekturze tekstu „Animal Poland” stwierdziła, że autor jest zwyrodnialcem wyzutym z empatii dla zwierząt. Po dwóch tygodniach postanowiła napisać jednak również do naczelnego z pytaniem czy i jak ukarano kogoś, kto jest w stanie napisać taki tekst. Szef „Bluszcza” odpisał: „Kogoś kto jest w stanie napisać taki tekst, ukarano karą śmierci”.

O AUTORZE

Marek Łuszczyna – urodzony w 1980 w Warszawie. Pracował dla „Bluszcza”, „Gazety Wyborczej”, „Życia Warszawy” i wielu innych tytułów prasowych, z których część wciąż istnieje. Związany z Galerią Kordegarda i Fundacją im. Zofii Rydet. Późną jesienią 2013 roku, nakładem wydawnictwa PWN, ukaże się zbiór jego reportaży pt. „Igły”.

Recenzje
Wyświetlono rezultaty 1-20 z 24.
Polecam
 
 
( 2015-07-23 07:57:42 )
Autor: Gola
Łatwa, lekka i przyjemna lekturka. Sytuacje opisywane przez autora pamiętam z autopsji, tym przyjemniej było czytać.
Ciekawa, warto przeczytać
 
 
( 2015-07-09 13:41:47 )
Warto przeczytać....
 
 
( 2014-09-25 07:17:19 )
Dobre, dobre, miejscami bardzo dobre
 
 
( 2014-04-30 14:31:56 )
Autor: rysiojan
Warta uwagi dla świadomego czlowieka dzisiejszych czasów
 
 
( 2014-03-31 16:33:45 )
Autor: wajka
Rysunki!!!
 
 
( 2013-11-27 18:44:13 )
Autor: MałaMee
Sprawdziłam, Dawid Ryski który ilustrował tą książkę (adekwatne nazwisko) rysuje dla takich gazet jak Science, The Economist, czy New Yorker
Dobra rzecz
 
 
( 2013-11-18 00:18:57 )
Autor: adrian_sendecki@gmail.com
i cieszy
Obok Stasiuka "Jak zostałem pisarzem" i "Chłopaki nie płaczą" Vargi. Czułam te same klimaty.
 
 
( 2013-11-16 00:39:23 )
Autor: graża
Nie wiem dlaczego nie wyszło to w druku , ba ja widziałam w Bluszczu pojedyncze te teksty i chyba warto by je opublikować w druku właśnie.
Takie gorzko-słodkie teksty...
 
 
( 2013-11-10 19:34:04 )
Autor: Maja
Lektura warta przeczytania.
 
 
( 2013-10-24 10:56:19 )
Autor: Grażyna
Bardzo zabawna lektura
 
 
( 2013-10-17 07:47:09 )
Autor: Ewa
Łuszczyna w najlepszej mozliwej formie
 
 
( 2013-10-02 09:18:19 )
Autor: sławek.rutkowski@wp.pl
Ja jeszcze pamiętam jego ojca artykuły. Też ciekawie postrzegał rzeczywistość i umiało tym napisać z werwą
Dla przypomnienia warto poczytać
 
 
( 2013-10-01 21:45:12 )
Autor: królik
Jeśli jest trochę kpiarstwa czy krytyki,to na pewno nikomu nie zaszkodzi-a warto przemyśleć jacy byliśmy w tych czasach,które przedstawił nam autor - a jakimi wartościami dzisiaj się kierujemy - czy nie pędzimy gdzieś w pustą przestrzeń bez odrobiny słońca i życzliwości
Hmmm
 
 
( 2013-09-30 17:02:27 )
Autor: papiruska
Autor czasami "odlatuje" za bardzo, wchodzi w jakieś swoje własne światy. Fakt to jest dobrze napisane. Z talentem. Ale np. potwornie, ale to pszepotwornie złośliwy jest, ironiczny.
Powrot do przeszlosci na wesolo
 
 
( 2013-09-30 13:57:25 )
Ok
 
 
( 2013-09-30 13:52:45 )
Autor: dar.jed@wp.pl
bardzo mi się podobało
Nie kpiarska a drwaca z welu naszych osobowych i spolecznych i politycznych bez-sensow dobrze sie czyta
 
 
( 2013-09-30 07:49:13 )
Autor: jan
Za 10 lat będziemy się tak samo śmiać z facebooka, smatrfona i chińskiej odzieży
 
 
( 2013-09-29 10:13:59 )
Autor: marekjosef
Warto przeczytać.
 
 
( 2013-09-27 09:39:00 )
Autor: czytelnik
Ciekawy, lekki styl pisania;
 
 
( 2013-09-27 09:11:09 )
Autor: anonim

Utworzone przez: Marcin Gawski